łazienka w stylu vintage realizacja
Dzień Dobry! Dawno dawno temu, w czasach przed remontem (tak teraz moje życie dzieli się na czas przed remontem i po remoncie, mimo że u siebie mieszkamy już prawie 10 miesięcy), napisalam post z inspiracjami łazienek w stylu Vintage. Pamiętacie? Jak nie to zapraszam tutaj! Teraz chciałabym Wam pokazać efekt poszukiwań i mojej pracy, bo sporo elementów w tej łazience zrobiłam sama.Do łazienki zapraszają oryginalne poniemieckie drewniane niebieskie drzwi (z małą nutką fioletu). Kolor ten długo tkwił mi w głowie i chwilę mi zajęło nim udało mi się uzyskać ten konkretny odcień. Do pomalowania użyłam farby mineralnej 'Fleur' w kolorze copenhagen blue z kapką pink rococco. Zabezpieczyłam je lakierem tej samej firmy.
Długo zastanawialiśmy co będzie na ścianach i podłodze. Nie lubimy standardowych łazienek i płytek. Poza tym łazienka jest mała i obawiałam się, że jeśli pokryjemy ściany standardowymi płytkami to optycznie będzie wydawała się mniejsza. Postanowiliśmy, więc znaleźć rozwiązanie dzięki któremu ściany będą zabezpieczone przed wilgocią i jednocześnie będą gładkie, bez łączeń i fug.
Ostatecznie na ścianie za wanną mamy szkło lacobel w kolorze białym, a na pozostałych dwóch ścianach sama położyłam masę dekoracyjną imitującą efekt betonu firmy Jeger i zabezpieczyłam je impregnatem do ścian z efektem wosku. Jedną ścianę w całości stanowią drzwi - drewniane oryginalne poniemieckie - pomalowane białą farbą ftalową o wykończeniu satynowym.Na podłodze położone są płytki cementowe firmy ARTICIMA Zabezpieczone impregnatem. Zarówno płytki jak i impregnat kupione w sklepie Dom Rustykalny klik!
Sufit został pomalowany czarną farbą.
Szafkę pod umywalkę kupiłam na olx i pomalowałam mineralnymi farbami włoskiej firmy Fleur i zabezpieczyłam bezbarwnym lakierem. Kolor jakiego użyłam to Miami Milk. Farby Fleur można kupić tutaj!
.
Szafkę wiszącą dostałam w prezencie od znajomej w opłakanym stanie, dawniej była to szafka na zegar. Po zegarze nie zostało ani śladu, ale ja ją wyczyściłam, dorobiłam półki, środek pomalowałam na czarno, z zewnątrz zabezpieczyłam olejem i voila. Szafka jak znalazł na wszystkie podręczne łazienkowe przybory.Lustro i lampę wiszącą kupiłam w sklepie Westwing tutaj!a betonowe lampki to firma Loft Light z Wrocławia, klik!
Bateria umywalkowa, deszczownica i częściowo bidetka w kolorze czarnym zamawiane były na Allegro i aliexpress.Mieszacza do bidetki nie udało nam się znaleźć czarnego, więc kupiliśmy w kolorze miedzi i daliśmy do pomalowania proszkowego.
Moja wymarzona obudowa na wannę ze starych drewnianych desek pochodzi ze sklepu Regalia klik! i jest zabezpieczona lakierem do mebli ogrodowych narażonych na trudne warunki atmosferyczne.
Ah i jeszcze półka na kosmetyki i drzwiczki z maszkaronem do wodomierza! Obie kupione na comiesięcznym legnickim targu staroci i pomalowane proszkowo na czarno.
A z tych mniej ciekawych elementów to umywalka i miska toaletowa są firmy Roca, wanna firmy Viega, a przycisk do spłuczki marki TECE.Jak Wam się podoba taka łazienka? Ja przyznaję, że bardzo dobrze się w niej czuję. Dla nie których być może za dużo się dzieje na tak małej przestrzeni, ale dla mnie jest idealna. Ma się w niej wrażenie przytulności. Jest bardziej pokojem kąpielowym tylko w skali mikro. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję urządzić tego typu pomieszczenie w większym formacie. Trzymajcie kciuki, by to mini marzenie się spełniło.
.
.
.
.